Blog – Kolejna reanimacja

23 sierpnia – dzień jak co dzień, rano optymistycznie budzik, którego nikt poza sąsiadami pewnie nie słyszy. Szybka kąpiel, śniadanie albo nie i do studia. Podwójne espresso, poczta, cappuccino, obróbka, zwykła, poczta… jakiś lunch, podwójne espresso, i tak do wieczora… komary, przegrzane 184 i do domu, pepsi, poczta czasem film i tak bez końca… A ludzie się dziwią, ze na blogu koniec kwietnia…...

Czytaj więcej