Pocztówki z podróży
Żeby nie było, że jak w polskim filmie – nic się nie dzieje… Dzieje się! tylko jakoś średnio literacko, ale po kolei. Wbrew pozorom pracuję, wbrew pozorom nie tylko na rusztowaniu ;) a bardziej serio ostatnie tygodnie, choć ubogie w fotografie ślubne zaowocowały imprezami eventowymi. Żeby było chronologicznie to: firmie Coca-cola towarzyszyłem 3 dni podczas pobytu w Piszu na Mazurach, niedługo potem, żeby nie było za...
Czytaj więcej
Follow Me