„On the road again” czyli pogoń za Mini Morrisem
11 lut 2010 napisał sztybel
Mini Morris to naprawdę fajne auto, małe, zwrotne i wbrew pozorom całkiem pakowne.
Przekonałem się o tym na początku września gdy na zaproszenie Kasi i Maćka zawitałem w Warszawie.
W związku z tym, że impreza była dość mocno rozstrzelona geograficznie, uatrakcyjnienie sobie
przejazdów z poszczególnych części ceremonii podrożą mini Morisem okazało się doskonałym
pomysłem. Trafionym nie tylko estetycznie ale jak wyszło w praniu także praktyczne bo gdy okazało się,
że droga do kościoła jest nieprzejezdna dzięki nim zdążyliśmy na ślub – pokonując ją chodnikiem :)
W drodze na wesele „defiladę” aut cały czas mogłem fotografować z kabrioletu Qby.
Biorąc pod uwagę późniejsze przeziębienie ryzyko jazdy na tylnej masce 90km/h nie wydaje się
z perspektywy czasu najmądrzejszym pomysłem ;)
Reasumując impreza naprawdę udana – paczka starych znajomych spisała się na medal!
Poniżej 90 kadrów z Rajdu: Józefów – Warszawa – Otwock Wielki.
This is a WPSimpleViewerGallery
w końcu i Ty na jakimś zdjęciu! ale jak widzę prawa jazdy dalej nie zrobiłeś