Subscribe to
Wpisy
Komentarze

Work, work, work…

I naprawdę nie ma czasu człowiek się podrapać tu i tam nie mówiąc już o regularnym pisaniu…

Sezon ślubny w pełni, ostatnie ustalenia, dopinanie detali i kompletny brak czasu na życie osobiste.
I tak będzie przez najbliższe miesiące. Żeby jeszcze kondycja była lepsza, a tak…
styrany człowiek jak koń po westernie…
W zeszłą sobotę reportaż we Wrocławiu. Nie zapowiadało się… niemniej Młodzi musieli mieć chody na górze bo jak przez całą Polskę deszcz i chmury to od Opola coraz jaśniej, a w samym Wrocławiu pogoda taka, że w niedzielę do Krakowa wróciłem mocno strzaskany przez słońce:)
Wrocław odwiedzałem na zaproszenie Ani i Marka, ślub w klimatycznych okolicznościach Ostrowa Tumskiego, wesele z pompą w Hotel Park Plaza… To wszystko w doborowym towarzystwie zaproszonych gości.

Zdjęcia póki co dopiero w trakcie selekcji… ale coś z Wrocławia – Miasta Kolorów do kolekcji mam.

Wrocław UP!

Wrocław UP!

3 komentarzy do “Work, work, work…”

  1. 17 cze 2009 @ 21:23Mac

    No, Panie! Bo tu na obczyźnie bez bloga nudno, oj nudno…

  2. 21 cze 2009 @ 22:11Tomek

    Na pierwszy rzut oka zdjęcie mocno „od jechane” ale jak człek mocniej się zastanowi to na myśl przychodzi w jaki sposób te znaki nakazu i zakazu są zawieszone w tej przestrzeni?Rev co jest grane:)?

  3. 27 lip 2009 @ 10:59Kita

    chyba sie słupek wtopił w fasadę kamienicy obok

Skomentuj